Praca za granicą, zwłaszcza w opiece seniora, powinna być stabilna i przewidywalna. Niestety, zdarza się, że jest zupełnie inaczej. Po przyjeździe na sztelę warunki w jednej chwili się zmieniają, w dokumentach panuje chaos, a obietnice złożone przez telefon nie mają pokrycia w rzeczywistości. W takich momentach w głowie pojawia się pytanie: czy to zwyczajne trudności w pracy opiekunki? Czy może jednak sygnał, że warto zmienić agencję? Dobra wiadomość jest taka, że można to zrobić, trzeba jednak zachować ostrożność. Pochopnie podjęta decyzja albo przyjęcie pierwszej lepszej oferty może skutkować jeszcze większymi problemami. Dziś dowiesz się, kiedy warto przemyśleć zmianę agencji i jak uniknąć związanego z tym ryzyka. 

Współpraca opiekunki z agencją a praca samodzielna 

Na czym polega współpraca opiekunki z agencją delegującą do Niemiec? Najprościej mówiąc, firma jest tutaj pośrednikiem, który organizuje opiekunce legalny wyjazd i pracę u konkretnej rodziny w Niemczech. W praktyce cały ten proces składa się z kilku etapów. Agencja pozyskuje zlecenia od rodzin albo od niemieckich partnerów, a następnie dopasowuje kandydatkę do potrzeb i osobowości podopiecznego. Firma bierze też na siebie formalności: umowę, ubezpieczenie, dokument A1, zgłoszenia i rozliczenia, a także zapewnia opiekę koordynatora. Organizuje również przejazd na miejsce zlecenia i z powrotem oraz ustala daty podróży. Zadaniem opiekunki jest więc wsiąść we wskazanym czasie do busa i wykonywać swoje obowiązki na szteli. Agencja jest dla niej tak zwanym buforem bezpieczeństwa, organizacją, która pomoże w razie problemów i dopilnuje, by wszystko działo się zgodnie z prawem. 

Największą zaletą współpracy z dobrą agencją jest więc bezpieczeństwo formalne. Dla opiekunki oznacza to zwykle ubezpieczenie zdrowotne, jasne zasady wypłaty wynagrodzenia, potwierdzenie legalności pobytu i pracy oraz ochronę zdrowia w razie wypadku czy nagłego zachorowania. Jeżeli zatem opiekunka poślizgnie się w łazience i skręci kostkę, na podstawie legalnej umowy otrzyma potrzebną pomoc. W przypadku pracy nielegalnej pracodawca może uchylić się od odpowiedzialności. Wtedy opiekunka musi radzić sobie sama – zarówno z problemem zdrowotnym, jak i kosztami leczenia. Przy nielegalnej pracy dochodzi ryzyko kar finansowych, brak ubezpieczenia i ochrony, a także brak gwarancji wypłaty. 

Wielu kandydatów decyduje się samodzielnie szukać rodzin. Na pierwszy rzut oka takie rozwiązanie jest korzystniejsze finansowo. Jednak w ogólnym rozrachunku to Ty musisz opłacić wszelkie składki, czytać niemieckie dokumenty i mieć pewność, że wybierasz dobrze.  

Jakie problemy może napotkać opiekunka we współpracy z agencją? 

Nawiązanie współpracy z agencją nie oznacza, że automatycznie wszystko zacznie się układać. Mowa tutaj oczywiście o niesprawdzonych firmach, których na rynku opiekuńczym wciąż jest sporo. Najczęstszy problem, jaki napotykają opiekunki, to różnice między ofertą w Internecie a rzeczywistością na szteli. Pracodawcy zapewniają, że podopieczny jest mobilny, przesypia noce, a opiekunka jest potrzebna głównie do towarzystwa. Na miejscu okazuje się jednak, że senior wymaga transferów, cierpi na inkontynencję i trzeba do niego wstawać trzy razy w nocy. Oprócz tego na opiekunkę spadają dodatkowe obowiązki, jak gotowanie dla całej rodziny czy sprzątanie piętrowego domu. Drugi problem to brak wsparcia: koordynator nie odbiera telefonów, oddzwania po kilku dniach albo z góry zakłada, że rodzina ma rację. Trzecią kwestią są finanse: spóźniające się wypłaty, niejasne potrącenia, brak obiecanych premii i dodatków, a czwartą – naleganie na pracę mimo jasnych sygnałów, że chce się zjechać ze szteli. 

Warto również uważać na sygnały ostrzegawcze w rozmowach z nieuczciwymi agencjami. Zwykle są one dobrze widoczne, ale w stresie łatwo je zignorować. Mowa o braku jasnej umowy przed wyjazdem, naciskaniu na natychmiastową decyzję, niechęci do podania danych firmy i adresu czy bardzo ogólnie opisanym zleceniu. 

Kiedy warto rozważyć zmianę agencji opieki 

Czy jednorazowa „wpadka” oznacza, że od razu trzeba zmienić agencję? Niekoniecznie. Natomiast jeśli takie zdarzenia stają się codziennością, a firma konsekwentnie unika odpowiedzialności, warto podjąć odpowiednie kroki. Praca w niemieckiej opiece nie powinna zagrażać Twojemu zdrowiu, bezpieczeństwu czy finansom. Jeśli agencja regularnie mija się z prawdą w opisach zleceń, to nie jest to niedopatrzenie, ale celowe działanie. Jeśli musisz prosić o wypłatę każdego miesiąca, a zamiast konkretów słyszysz wymówki, to jest to sygnał alarmowy. Tak samo, jeżeli koordynator ignoruje Twoje zgłoszenia o coraz gorszych warunkach pracy. Gdy nie masz dokumentów potwierdzających legalność zatrudnienia, a agencja prosi o podpisy „w ciemno”, zaniża składki albo wywiera presję, żeby nic nie mówić w razie kontroli, to znak, żeby zadbać o swoje bezpieczeństwo. 

Zmiana agencji: jak rozmawiać z firmą i rodziną 

Decyzja o zmianie agencji nigdy nie powinna być podszyta emocjami. Nie pozwól sobie na trzaskanie drzwiami i nagłe, nieoczekiwane wyjazdy ze zlecenia. Weź kilka głębokich wdechów, przemyśl, co chcesz powiedzieć. Zgromadź potrzebne dokumenty: umowę, aneksy, potwierdzenie ubezpieczenia, korespondencję z agencją, wiadomości z konkretnymi ustaleniami, opis zlecenia z ogłoszenia. Jeżeli problem dotyczy wypłat, zbierz potwierdzenia przelewów, daty i kwoty oraz informacje o obiecanych dodatkach. Gdy w grę wchodzi kwestia warunków pracy, prowadź dziennik i zapisuj wszelkie nieścisłości, do których doszło na szteli. Możesz też zrobić zdjęcia. Z agencją rozmawiaj konkretnie i spokojnie; warto najpierw wysłać SMS lub e-mail, tak by można było później odtworzyć konwersację. Opisz fakty, poinformuj, że oczekujesz rozwiązania i ustal termin, w jakim prosisz o odpowiedź. 

Przy rozmowie z rodziną bądź spokojna i taktowna. Jeśli relacja z nimi jest w miarę poprawna, a problemy wynikają z nieporozumienia, warto ustalić granice: jakie są Twoje obowiązki, kiedy masz wolną chwilę, jak wygląda noc, gdzie i jak powinnaś utrzymywać porządek. Jeżeli jednak rodzina świadomie łamie ustalenia, nie wahaj się spokojnie poinformować, że zgłaszasz sprawę do agencji. 

Na to zwróć uwagę, szukając nowej agencji opiekunek 

Uczciwa agencja nie boi się konkretów: poda pełną nazwę firmy, adres, NIP lub dane rejestrowe. Wyjaśni też formę zatrudnienia, przedstawi warunki ubezpieczenia, pokaże wzór umowy i da czas na jej przeczytanie. Dobra firma udostępni Ci również rzetelny opis zlecenia, a jeśli coś jest poza jej wpływem, nie będzie się bała tego przyznać. 

Sprawdź też, jak w danej agencji działa wsparcie w trakcie zlecenia. Czy numer, który dostałaś, działa poza godzinami pracy biura – na wypadek nagłych sytuacji? Czy koordynator zawsze odbiera i służy pomocą? Jak wygląda procedura, gdy opiekunka napotka warunki niezgodne z ofertą? Czy firma wspiera ją w szybkim powrocie do Polski? Na pierwszy rzut oka to mogą być drobiazgi, ale to właśnie one budują poczucie bezpieczeństwa za granicą. 

Unikaj podpisywania dokumentów, które są dla Ciebie niezrozumiałe. Pytaj o niejasne punkty umowy; możesz też zapytać o zdanie prawnika. Koniecznie zapytaj też o detale zlecenia: nocki, dźwiganie, obecność rodziny i warunki mieszkaniowe. Nie wierz w zapewnienia – poproś, by każdy dodatek czy premię dopisać do umowy. I wreszcie wybierz agencję, która być może nie obiecuje najwyższych możliwych stawek, ale działa transparentnie i wspiera swoje opiekunki na każdym etapie zlecenia. 

Podsumowanie 

Bezpieczeństwo w pracy w opiece zaczyna się przed wyjazdem. Warto więc jeszcze na etapie szukania zlecenia upewnić się, że zamierzasz współpracować z dobrą agencją. A jeśli sytuacja zmusiła Cię do zmiany firmy, nie panikuj. Bądź czujna i sprawdzaj każdy detal współpracy z nową agencją. Jeśli wybierzesz dobrze, będziesz mogła dalej spokojnie pracować i realizować swoje zawodowe cele. 

 

Źródło: 

[1] Jürgen Hogeforster, Cecylia Sadowska-Snarska (red.) Działania na rzecz kształcenia ustawicznego opiekunów osób zależnych – dobre praktyki z Niemiec. Wydawnictwo Białostockiej Fundacji Kształcenia Kadr, Białystok 2015. https://tiny.pl/2-56t47q8